O nas
Od garażu do kompleksowej marki beauty
Bez inwestora. Bez planu „na 6 lat do przodu”. Za to z pomysłem, relacją i ogromną determinacją. Tak — jak wiele dużych firm — zaczynaliśmy w garażu.
Wszystko zaczęło się od jednego przeciętego łóżka.
Przewiń, żeby zobaczyć, jak z przypadku narodziła się marka — krok po kroku.










“Telefon rozdzwonił się niemal natychmiast. Może właśnie tego szuka rynek?
Tak rosła marka — rok po roku
Lipiec 2019 — przypadek, który zmienił wszystko
Agnieszka i Mariusz — prywatnie para — wiedzieli jedno: chcą rozwijać e-commerce. Problem był tylko z produktem. Mariusz pracował jako informatyk i freelancer, a Agnieszka, po podstawowym kursie przedłużania rzęs, stawiała pierwsze kroki w branży beauty, ćwicząc na siostrach i koleżankach.
Pewnego dnia zamówiła używane łóżko. Mariusz miał je tylko rozpakować — i podczas otwierania przypadkowo przeciął tapicerkę nożykiem do kartonów. Chcąc ratować sytuację, wystawił łóżko na sprzedaż. Telefon rozdzwonił się niemal natychmiast. Zainteresowanie było tak duże, że pojawiła się myśl: może właśnie tego szuka rynek? I tak zaczęła się historia i-coucou.
Pierwsze produkty. Śląsk. Allegro.
We wrześniu 2019 roku w sprzedaży pojawiły się poduszki — dopracowane, testowane w realnej pracy i produkowane w Polsce. Kilka miesięcy później trafiła do sprzedaży pierwsza partia łóżek do stylizacji rzęs. Wyprzedały się niemal natychmiast.
Sprzedaż rosła organicznie, głównie przez Allegro i głównie lokalnie. Przełomem okazał się kontakt z Moniką Grzelak, która zaczęła polecać poduszki wszystkim swoim kursantkom — pierwszy wyraźny sygnał, że produkty realnie wyróżniają się na rynku.
Przeprowadzka. Ciąża. Skalowanie.
W mniej niż rok firma przeniosła się ze Śląska do Trójmiasta. Pojawili się pierwsi pracownicy, ruszył sklep internetowy i media społecznościowe — sprzedaż zaczęła wychodzić poza Allegro.
Agnieszka była wtedy w zaawansowanej ciąży, dlatego bardzo szybko trzeba było zbudować zespół zdolny przejąć część codziennych obowiązków. Logistyki, obsługi klienta, reklamacji i pierwszych większych zamówień — wszystkiego uczyli się w biegu.
Komfort pracy jako kierunek rozwoju
W 2021 roku marka mocniej skoncentrowała się na komforcie pracy stylistek i klientek. Tak powstały materace anatomiczne — produkt, który szybko stał się jednym z fundamentów i-coucou. Ważną rolę w ich wprowadzeniu odegrała zaprzyjaźniona stylistka Agnieszka Walder.
Dziś i-coucou — jako jedna z niewielu firm w branży pracującej w pozycji leżącej — oferuje materace w technologii pianki VISCO, zapewniającej efekt „chmurki” podczas zabiegu. To moment, w którym marka przestała być wyłącznie sprzedawcą wyposażenia i zaczęła budować całe środowisko pracy dla profesjonalistów.
Rewolucja światła
Kolejnym przełomem było wejście w segment profesjonalnego oświetlenia — odważny krok, nowa kategoria i zupełnie nowe wyzwania technologiczne. W promocji pierwszych lamp pomogła Edyta Kohling–Berlash, która w kampanii przedłużała rzęsy… Świętemu Mikołajowi, czyli swojemu mężowi Simonowi.
Z każdym kolejnym modelem rozwijano jakość światła, stabilność konstrukcji, ergonomię i trwałość. Ostatnio udało się wdrożyć diody LED o wyższej częstotliwości odświeżania, dzięki którym oczy mniej męczą się podczas wielogodzinnej pracy. To detal, którego nie widać na zdjęciu — ale różnicę czuć po kilku godzinach.
Dziś — kompleksowa oferta dla branży beauty
Oferta rozwinęła się o lampy z podwójnym panelem świetlnym, lampy ring, kolejne warianty łóżek oraz ergonomiczne konstrukcje z miejscem na nogi. i-coucou ma dziś jedną z najbardziej kompleksowych ofert dla branży beauty wykonującej zabiegi w pozycji leżącej.
Marka nie skupia się na pojedynczym produkcie — buduje całe środowisko pracy. A to wciąż nie koniec: trwają prace nad trzema nowymi produktami, które mają pojawić się w ofercie jeszcze w tym roku.
6 lat później wciąż trudno nam uwierzyć, jak bardzo to urosło.
Bo to już nie garaż.
Przez 6 lat z dwuosobowej działalności staliśmy się kilkunastoosobowym zespołem. Łączy nas wspólne tempo i wspólna odpowiedzialność.
Wyzwania, o których rzadko się mówi
Rozwój nie był pozbawiony trudnych momentów. Każdy z nich wymuszał coraz większą profesjonalizację firmy.
Ta marka nigdy nie miała być tylko sklepem.
Rynek beauty w Polsce profesjonalizuje się bardzo dynamicznie. Stylistki oczekują dziś nie tylko estetyki, ale też ergonomii, trwałości i jakości światła. Od początku chodziło nam o rozwiązania, które realnie poprawiają komfort pracy — i dokładnie w tym kierunku ta historia pisze się dalej.
A my nadal jesteśmy dopiero na początku tej drogi.